Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

August 20 2017

laparisienne
2177 12e6
Reposted frombrumous brumous viadesperateee desperateee
laparisienne
Miłość to dać komuś naładowany pistolet wymierzony w Ciebie i ufać, że nigdy nie pociągnie za spust.
— znalezione.
2351 cbd2 500

reoffend:

My bath bomb decided to turn my bath into a Van Gough painting

Reposted fromczarnycukier czarnycukier viaNicTuPoMnie NicTuPoMnie
laparisienne
1326 e672 500
Reposted fromspring-flow spring-flow viamadadream madadream
laparisienne
0417 62dc
Reposted fromcurlydarcey curlydarcey viamadadream madadream
laparisienne
9321 64c4
Reposted fromautumn-feeling autumn-feeling viamadadream madadream
laparisienne
laparisienne
Człowiek napotkawszy przeszkodę, której nie może zniszczyć- zaczyna niszczyć samego siebie.
— Ryszard Kapuściński
Reposted fromwhyalwaysme whyalwaysme viamadadream madadream
laparisienne
0921 2f6f
laparisienne
Kupować przez dwa dni płyty, butelki Jacka Danielsa
(naprawdę - seks po Danielsie jest o niebo lepszy

niż po haszyszu - i to bez dyskusji)
zarozumiałe sierpniowe burżujstwo,

kupować czarne koszulki, z dobrej firmy, ale
przecenione i słuchać, leżąc na podłodze

w obcym mieszkaniu cudnie przemądrzałej
muzyki, a na obiad jest od dwu dni indyk,

wszystko w połowie drogi, obojętne miasto,
jeśli podasz mi tamto, ja w zamian ułatwię

ci sześć orgazmów, trzymam cię za słowo,
och, trzymaj mnie za słowo, trzymaj mnie za wszystko,

nie warto myśleć o przeszłych i przyszłych
miesiącach biedy, samotności, chłodu,

trzymaj mnie długo, trzymaj mnie i zbudź mnie,
znajdź mnie, odwróć mnie,

dwa dni, przepustka z piekła, a czy mogę teraz
posprawdzać swoją pocztę?

w poczcie pogróżki, czarno, a jak to jest spać
z tak luksusową w takich luksusowych?

mógłbym to opowiedzieć, ale nie opowiem,
dwa rozespane burżuje sierpniowe,

och, Boże, co mi teraz robisz, co?
nie robię ci nic więcej nad to, co ty,

jest to rodzaj snu, z którego wychodzi
się ze śladami w rzeczywistość, ślady

płoną, zostają, oświetlają drogę
powrotną, mówią do mnie, jestem odwrócony,
odwrotny.
— M. Świetlicki - "Dwa dni wakacji"
Reposted fromzmora zmora viafajnychnielubie fajnychnielubie
laparisienne
Czy nie była to po prostu histeria człowieka, który w głębi duszy uświadamia sobie swą niezdolność do kochania i zaczyna wmawiać sobie miłość?
— Milan Kundera "Nieznośna lekkość bytu"
laparisienne
To jest pojebany świat, człowieku, ludzie już nie chcą odlatywać w kosmos, do gwiazd, chcą tylko udawać, że nic się nie dzieje.
— Juliusz Strachota
Reposted fromcorvax corvax viamadamebutterfly madamebutterfly
laparisienne
0011 157d
Reposted fromShtriga Shtriga viainvisibility invisibility
laparisienne
Empatia u niektórych kończy się na "ja też"
Reposted fromMaryiczary Maryiczary viaucieknijmi ucieknijmi
laparisienne
Myślę, że moją słabością jest ograniczona wiara w siebie. Wyniosłam to jeszcze z mojego dzieciństwa. To powoduje, że bardzo często porównuję się do innych. Nadal. Myślę, że moją słabością jest również to, że zbyt często uzależniam moje szczęście, moje poczucie szczęścia, jak i poczucie własnej wartości od innych ludzi, od ich obecności w moim życiu. To brazylijskie "saudade", kiedy się tęskni niewiadomo w ogóle za czym, to mam od dziecka - tego się nie pozbędę prawdopodobnie. Czytałam Twój tekst, że właściwie tak naprawdę ta miłość jest przereklamowana,  że wcale nie jest tym absolutnym warunkiem, który musi być spełniony, żebyśmy byli szczęśliwi. I ja bym chciała mieć taką świadomość jak Ty. Jeszcze jej nie mam. Bardzo mi to przeszkadza, ponieważ kiedy nie mam miłości w życiu, jestem bardzo nieszczęśliwa. I to uważam też za moją słabość, bo tak naprawdę w pierwszej kolejności powinnam mieć tę miłość dla siebie samej.
— Kayah w rozmowie z Pauliną Młynarską - "Lustro": odc. 3, seria 3
Reposted frompierdolony pierdolony vianowaczi nowaczi
laparisienne
Wierzę, że im bar­dziej się kocha, tym więcej się czy­ni, gdyż miłości, która nie jest niczym więcej niż uczu­ciem, nie mógłbym na­wet naz­wać miłością. 
— Jan Paweł II
Reposted fromjedenascieminut jedenascieminut viawiks wiks

August 19 2017

laparisienne
Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodź. Jeśli nie umiesz chodzić, czołgaj się. Ale bez względu na wszystko – posuwaj się naprzód.
— Martin Luther King
Reposted fromtobecontinued tobecontinued viawiks wiks
laparisienne
Nieważne, ile nieudanych związków mamy już za sobą. Jedyny pech polega na tym, że wychowaliśmy się w paskudnych warunkach. Dorastaliśmy w kulturze, w której porażka oznacza klęskę. W kraju, w którym popełnianie błędów jest rzeczą wstydliwą. Kiedy nawet uczenie się na nich nie jest doceniane, bo nie liczy się to, co z błędu wyciągnąłeś, ale sam fakt, że śmiałeś go popełnić. No więc: NIE. Porażka to tylko i wyłącznie lekcja. Taka, która mówi: nie tu, nie teraz, nie z nim, nie z nią. To najcenniejsza rzecz, jaka może Ci się przytrafić, bo stoi za nią DOŚWIADCZENIE. Czyli coś, co czyni Cię mądrzejszym i silniejszym. Nie liczę stanów zakochania, ale kochać tak na serio, to kochałam zdaje się dwa razy. Ale wiecie, tak już na poważnie, wieloletnie, z ustaloną liczbą dzieci, wspólnymi priorytetami, fajnymi chłopakami i spoko łóżkiem. Tylko tak się składa, że to wszystko było za mało. Wyjścia z tego były dwa: zacisnąć zęby i tak w tym trwać, albo otrzepać kolana i pójść w inną stronę. Zaciskanie zębów odradzam, można nabawić się od tego nocnego zgrzytania. Czy było mi wtedy przykro? O Jezu, tak. Było mi przykro nawet wtedy, kiedy chomik mi zdechł, chociaż wcale go nie kochałam. Co więc dopiero z drugim człowiekiem i to jeszcze takim, którego ciepło wita Cię o poranku. Tylko że ciepło daje też kot. Koc. Kaloryfer. A jak nie lubimy jeść śniadań w samotności, to zostaje nam jeszcze TV. Mówiąc jednak poważnie: łatwo nie było, ale to dzięki tamtym dwóm razom wiem, czego potrzebuję, a przede wszystkim: czego NIE potrzebuję. I Wam też polecam. Bo jak można myśleć o zbudowaniu długotrwałej relacji, jeśli nie zna się nawet siebie? Jak można chcieć funkcjonować w związku z drugim człowiekiem, skoro nie wie się nic o sobie? Każdy związek jest lekcją, a omijanie cierpienia to pójście na łatwiznę. Można, ale po co? Żeby Ci było wygodnie? W trumnie też jest pewnie wygodnie, a jakoś nikt się do niej nie garnie. To życie jest i to ma boleć. Nawet, jak zabolało już tysiąc razy, to tysiąc pierwszy nie robi różnicy. Co najwyżej zadziała zasada, że co Cię nie zabije, to Cię wkurwi. I nie przejmuj się, że coś miało być na zawsze. Na zawsze to ma się AIDS, wszystko inne dzieje się zwykle przez chwilę. Natomiast bez względu na to, ile masz lat, dzieci, zmarszczek, kilogramów oraz koszul w kolorową kratę, zawsze, ale to ZAWSZE, masz przed sobą szansę na miłość. Tylko tego się nie robi z kubełkiem lodów w ręce. Tego nie robi się także siedząc przy paluszkach i cerując skarpety. To się robi, poznając nowych ludzi. Ruszając się z tego domu, zapisując na dodatkowe zajęcia, przysiadając na ławce w parku, pijąc kawę w kawiarni. Miłość to nie zawsze jest coś, co nam się przydarza. Czasem to coś, co sami musimy sobie zrobić. Ważne tylko, żeby nie robić tego byle jak. Nie zadowalać się relacją, która „może być”. Mężczyzną, który „jest ok.”. Pranie w rękach też jest ok., ale jakoś wygodniej użyć do tego pralki. Jasne, że są ludzie, którzy wolą być nieszczęśliwi we dwoje niż trwać w pojedynkę. Którzy angażują się w średnio udane relacje, bo dzięki temu jest im raźniej, wygodniej. Owszem, tak się zagłusza samotność, ale nie wygrywa życia. W związku trzeba iść na kompromisy, ale w miłości nigdy. Albo robisz to na sto procent, albo nie rób wcale. I nawet, jeśli długo już czekasz, pamiętaj – na najlepsze zawsze trzeba poczekać. Byle co może wziąć każdy. A Ty musisz wierzyć, że zasługujesz na więcej.
— Joanna Pachla
Reposted fromnaturalginger naturalginger viaDimrost Dimrost
laparisienne
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl