Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
laparisienne
Zupa zawsze była dla mnie czymś więcej niż stroną z fajnymi obrazkami. Była pamiętnikiem. Przyjacielem, którego nie miałam. Psychologiem. Pomocą. Terapią. Między zwykłymi wzmiankami z mojego życia było tu wiele uczuć, które można było odczytać między wierszami.  Przemyślenia o życiu, moje własne twory artystyczne, które na tamtą chwilę wydawały mi się genialne, historia nieszczęśliwej miłości, która mnie zniszczyła, problemy życia codziennego, opowieści o tym, jak wykorzystał mnie mój były przełożony, fałszywi przyjaciele, którzy mnie zranili, przygodny seks, którego zawsze żałowałam na drugi dzień, moje zmagania z depresją. A także te piękne i zabawne momenty, które mi się przytrafiły, jak np. odkamienianie czajnika o północy w szalonym tańcu do "Locked out of heaven" z butelką wina w ręku, zdjęcia z podróży, które przyspieszały tętno i sprawiały, że czułam, że żyję, historie pięknych przyjaźni, które nawiązały się zupełnym przypadkiem.  I Wasze reposty i reacty, dzięki którym miałam poczucie, że nie jestem w sama w tym, co myślę i odczuwam. Nie chciałabym nigdy o tym zapomnieć, bo to uczyniło mnie tym kim jestem. Nie chciałabym nigdy przestać czuć. 
— wróci to wróci, nie wróci - też dobrze.
Reposted fromdepresja depresja viaremeeember remeeember

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl